Clutch przez lata podaje ten sam
posiłek – ciągle ciepły i smaczny. Ostry, pobudzający i wciągający. Głos Neila Fallona
ma się dobrze, a potężna broda niezmiennie przyprawia go o wściekły
wizerunek. Psychic Warfare wywołuje
bezwiedne, rytmiczne kiwanie głową.
Taka
muzyka u nas nie powstaje, nie powstawała i raczej nie będzie powstawała.
Wystarczy posłuchać A Quick Death in
Texas (inspirowany twórczością ZZ TOP), czy X-Ray Visions żeby przekonać się, w czym rzecz.
Aby grać tak, jak „Klacz”, trzeba być rodowitym Amerykaninem. Obowiązkowe są
ciemne okulary, przeżycie przejażdżki Fordem Mustangiem w rejonach Doliny
Śmierci, zapuszczenie długiej, mocarnej brody i śpiewanie wyłącznie o krajowych
sprawach. No dobrze, nie przesłuchamy więcej, niż trzech płyt zespołu, bo
wyjdzie nam bokiem. Ale podobnie jest też w przypadku AC/DC, czy innych
mistrzów jednego tempa.
Przystanek
na wytchnienie musi być zawsze (Our Lady
of Electric Light), obowiązkowo jak mięso w bigosie. Tfu! Jak kotlet w
burgerze – prawie bym wypadł z „klaczowego” wiru amerykańskości. To wciąż ten
sam Clutch. Wszyscy instrumentaliści grają swoje (stoner/hard rock nie
rozpieszczający zbyt rozmaitą falą dźwięków), a Fallon jak zwykle ma wiele do
powiedzenia. Teksty są
zabawne (Every time I set to write lyricals
on the women, I always seem to end up the victim of some terrible ass kicking)
i umiejscowione w amerykańskich miasteczkach (Beaumont, Amarillo, got a line on me, Galveston, El Paso, Nacogdoches,
Abilene). Wokalista przygotował obszerne komentarze
objaśniające okoliczności powstawania utworów i tekstów. Każdy, kto chciałby znać
kulisy opowieści wokalisty, znajdzie na
oficjalnym kanale zespołu klipy objaśniające.
Nowy
Clutch to stary Clutch – podobne wnioski miałem przy okazji omawiania
poprzedniej płyty. Psychic Warfare momentalnie
przełyka się w całości. Przewiduję, że na kolejny album nie będzie trzeba
czekać zbyt długo, wiele się nie zmieni i nadal będzie dobrze. Wciąż nie możemy
liczyć na koncertową promocję płyty w Polsce. Ale nie tylko my możemy narzekać.
Clutch w tym roku zapowiedział jedynie trasę po Ameryce i Australii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz